W dniu 17 kwietnia uczniowie klas piątych i szóstych pod opieką pań Ewy Gruszczyńskiej, Joanny Januchty, Alicji Młynarczyk i pana Marka Woźniaka wyjechali na dwudniową wycieczkę w Tatry.
Pierwszy dzień wycieczki rozpoczęliśmy od zwiedzenia domu do góry nogami, gdzie doświadczyliśmy na własnym błędniku zaburzeń przestrzeni.
Następnym miejscem, które zobaczyliśmy to najstarszy w Zakopanem drewniany kościół na Pęksowym Brzyzku. Tuż obok znajduje się Kaplica Gąsieniców oraz Cmentarz Zasłużonych, na którym uczniowie szukali nagrobków znanych postaci takich jak Tytus Chałubiński, Stanisław Witkiewicz, Kornel Makuszyński, Kazimierz Przerwa – Tetmajer, Władysław Hasior, Sabała, Helena i Stanisław Marusarz, Bronisław Czech oraz nagrobków przewodników tatrzańskich, ratowników górskich, sportowców i tych, którzy wpisali się na stałe w historię tego miasta. Jest to miejsce szczególne w Zakopanem nie tylko ze względu na jego historię, ale też ze względu na pamięć o ludziach, którzy kształtowali obecne Zakopane. To dzięki ich twórczości miasto ma ten niezapomniany klimat i atmosferę.
Następnym miejscem, które odwiedziliśmy, to targ pod Gubałówką, gdzie niezmiernym powodzeniem cieszyły się oscypki z grilla z pyszną borówką.
Po tej małej przekąsce udaliśmy się pieszo pod górę Krokiew przechodząc znaczną część Krupówek i podziwiając szczególny architektoniczny styl podhalański. Na północnym zboczu góry znajduje się duża skocznia narciarska - Wielka Krokiew im. Stanisława Marusarza. Uczniowie mieli zatem możliwość zobaczyć i zwiedzić największą, naturalną skocznię w Polsce. Niezapomniane wrażenie zrobił na nas nie tylko rozmiar tego obiektu sportowego, ale również piękny widok na Zakopane z wysokości trybun skoczni.
Po tych trudach wspinaczkowych udaliśmy się do pana Władka w Białym Dunajcu na pyszny obiad.
Kolejną atrakcją tego dnia były kąpiele w wodach termalnych wieczorową porą i pod gołym niebem. Gorący Potok w Szaflarach udostępnia kilka unikalnych basenów z naturalną, surową wodą siarkową o różnych temperaturach. Każdy basen miał też dodatkowe atrakcje takie jak fontanny, wodotryski, masaże wodne i gejzery. Taka kąpiel bardzo nas odprężyła po trudach dnia.
Potem wróciliśmy na miejsce zakwaterowania i z apetytem zjedliśmy samodzielnie przygotowaną przez nas kolację.
Drugi dzień upłynął nam na pieszych wędrówkach. Trasę rozpoczęliśmy od przejazdu przez Ząb – najwyżej położoną wieś w Polsce. Następnie przeszliśmy na Gubałówkę słynnym Szlakiem Papieskim, podziwiając rozległe hale z kępami krokusów. Na szczycie mogliśmy zobaczyć panoramę Tatr, zwłaszcza, że tego dnia dopisała nam piękna pogoda. Schodząc z Gubałówki mogliśmy się przekonać jaka jest nasza kondycja fizyczna, bo zejście z góry jest trudniejsze niż wspinanie się. U podnóża góry powitał nas pan Jurek - nasz przewodnik tatrzański. Mieliśmy tutaj jeszcze chwilę odpoczynku i czas na te pyszne oscypki z żurawiną.
Potem wraz z przewodnikiem przeszliśmy na Krzeptówki do Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Akurat w samo południe odbywa się tam zawsze msza święta, dlatego mogliśmy w niej uczestniczyć i zadowolić nasze dusze. Trzeba jeszcze powiedzieć, że to piękne Sanktuarium zostało wzniesione jako votum za ocalenie życia papieża Jana Pawła II po zamachu z 13 maja 1981. Bardzo podobał nam się wystrój kościoła w stylu zakopiańskim z dużą ilością misternie rzeźbionego drewna i wspaniałymi witrażami w oknach. Pan Jurek oprowadził nas też po parku fatimskim okalającym sanktuarium. Znajduje się tam ołtarz przy którym Jan Paweł II odprawił Mszę św. w Zakopanem pod Krokwią 6 czerwca 1997.
Potem bardzo energiczny przewodnik zaprowadził nas do Chaty Sabały - domu rodzinnego polskiego górala, muzykanta i gawędziarza Jana Krzeptowskiego zwanego Sabałą. Dom ten jest najstarszym przykładem budownictwa góralskiego na Podhalu, a został wybudowany przez ojca Sabały. Obecnie jest pod opieką potomka rodu Krzeptowskich i prezentuje dawny wystrój wnętrz charakterystyczny dla tego regionu.
Ostatnim etapem naszej wędrówki po pięknych zakątkach Tatr było przejście Doliną za Bramką aż do doliny Strążyskiej. W tej pięknej dolinie reglowej podziwialiśmy wspaniałe widoki na okoliczne góry oraz roślinność charakterystyczną dla regionu Podhala. U wejścia do Doliny Strążyskiej pożegnaliśmy się z naszym sympatycznym przewodnikiem, a my sami udaliśmy się do Białego Dunajca na obiad.
Potem niestety przyszedł czas, aby to miejsce pożegnać. Pięknie podziękowaliśmy panu Władkowi za gościnę i wspaniałe jedzenie i wraz z plecakiem pełnym wspomnień i wrażeń wsiedliśmy do autokaru pana Wojtka, który bezpiecznie odwiózł nas do Krajna. Już w autokarze zaczęliśmy układać plan kolejnych takich wycieczek, bo ten wyjazd był bardzo udany i wszystkim się bardzo podobał. Zatem: Zakopane - mówimy ci do zobaczenia.